Autor: Viki

Fascynująca przygoda

Polskie czytelnictwo

Nie da się zaprzeczyć, że młode pokolenie zakochało się w technologii. Komputery, telewizja oraz coraz to nowe gadżety z nowinkami elektronicznymi opanowują świat rozrywki. Zaś to właśnie dzieci są najbardziej narażone na ten szereg pokus, gdyż dorastają w świecie, w którym te przedmioty są dosłownie wszędzie i od zawsze. Tym trudniej jest je zachęcić do bardziej tradycyjnych i konwencjonalnych sposobów na spędzanie wolnego czasu. Wychodzenie na dwór i sporty mają jeszcze siłę przebicia, ale najciężej jest z zachęceniem do czytelnictwa. Pokolenie najmłodsze często utożsamia całą literaturę z przydługimi i często nużącymi lekturami, które spotykają w szkole. W tym miejscu na ratunek przychodzi nam literatura dziecięca. Nie jest ona oczywiście nowością, gdyż od lat powieści kierowane do niedorosłych cieszyły się niemałą i rosnącą popularnością. Wystarczy wymienić takie pozycje jak:

– Opowieści z Narnii

– Harry Potter

– Eragon

Wszystkie one świętowały duże sukcesy zarówno artystyczne jak i komercyjne. Z zadowoleniem jednak możemy dostrzec, że tego rodzaju sztuka szturmem trafia także do naszego kraju. Mowa tu w szczególności o doskonałej i nowatorskiej pozycji Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek autorstwa niezastąpionej Justyny Bednarek. Stworzyła ona świat tak nietypowy, abstrakcyjny i cudowny, że po przeczytaniu jej dzieła, żadne dziecko nie powinno powiedzieć, że „czytanie jest nudne”.

Świat prosto z szafy

Największą i najmocniejszą zaletą opisywanego zbioru historii jest nietypowość. Bowiem akcja dotyczy skarpetek! Kiedy trafiliśmy na powieść, która w centrum fabuły stawiała takich bohaterów? No właśnie. Ich przygody opisywane przez Bednarek są iście fascynujące i rozbudzają ciekawość. Tego właśnie szuka się w dziełach przeznaczonych dla dzieci. Mają zapewniać rozrywkę i trzymać w napięciu. W książce „Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek” jest jednak coś więcej. Jej strony i wypełnione są mądrością i każda z historii skarpetek uczy czytelnika czegoś nowego. Porusza aspekty przyjaźni, zrozumienia i różnorodności. To właśnie w główny sposób stanowi o niezaprzeczalnej sile prezentu, który Bednarek zrobiła dzieciom. Wydanie tych opowieści może dać frajdę, zabawę, ale także wiele potrzebnej wiedzy, która ukształtuje ich charakter. A to właśnie jest głównym celem literatury. Nie samo czytanie i rozwijanie inteligencji, ale też tak potrzebna i nieocenienie ważna wrażliwość ludzka. „Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek” pomagają rozwinąć te cechy i już za samo to, powinny trafić do kanonu literatury dziecięcej w naszym kraju.

Miłość, która narodziła się w piekle

Literatura obozowa, poruszająca tematykę życia więźniów w sowieckich i niemieckich obozach koncentracyjnych, to wyjątkowy obszar twórczości. Mimo, że podejmuje trudne tematy, wciąż bolesne dla ludzi, którzy utracili bliskich podczas II wojny światowej, jej popularność rośnie. Co jest tego przyczyną? Powieści przynależące do nurtu literatury obozowej ratują od zapomnienia ludzi, którzy odeszli przedwcześnie, ponieważ przyszło im żyć w okrutnej i niezrozumiałej rzeczywistości. Ukazują przy tym realia obozowe, a prosty język umożliwia przeciętnemu czytelnikowi zrozumienie tychże książek. Jednym z niedawno wydanych utworów poruszających tematykę obozową jest powieść „Tatuażysta z Auschwitz” autorstwa Heather Morris.

Tatuażysta z Auschwitz

Powieść Heather Morris wydana została stosunkowo niedawno, bo w 2018 roku. Oparta jest na prawdziwych wydarzeniach, a swój początek historia ma w 1942 roku. Głównym bohaterem powieści jest Lale Sokołow, tytułowy tatuażysta. To młody mężczyzna, który trafia do obozu koncentracyjnego. Jest niewinny, a myśl o tym nie pozwala mu się poddać i podtrzymuje w nim wolę życia. Zostaje obozowym tatuażystą, co zwiększa jego szanse na przeżycie. Mierzi go praca, którą musi wykonywać. Myśl o profanacji ludzkiego, a w szczególności kobiecego ciała budzi w nim odrazę, lecz stara się oszczędzić tatuowanym bólu i bez słowa wykonuje swoje obowiązki. Jego jedynym pragnieniem jest przeżycie… Do momentu, kiedy poznaje Gitę. Stoi przerażona w kolejce do tatuażysty, a ten zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Od tego momentu nie myśli już tylko o ocaleniu swego życia, ale także o uratowaniu Gity. Miłość, która narodziła się w piekle na ziemi staje się dla niego motywacją, by nie poddać się i do końca walczyć o wolność i szczęście.

Miłość, która narodziła się w piekle

Heather Morris przedstawia historię niezwykłą, która potwierdza tylko pogląd o niezwykłej sile miłości – autorka udowadnia, że uczucie można odnaleźć wszędzie. Jest silniejsze od cierpienia, strachu i śmierci. Choć Lale i Gita żyją w niewoli, muszą podporządkowywać się regułom obozu i walczyć o przetrwanie każdego dnia, łączące ich uczucie podtrzymuje w nich wolę życia To właśnie miłość sprawia, że nieludzkie warunki bytowe nie wyniszczają ich, a wręcz przeciwnie – umacniają w postanowieniu powrotu do normalnego życia. Historia dwojga zakochanych z Auschwitz dodaje otuchy, ukazuje, że miłość może przetrwać wszystko – nazizm upada, a Lale i Gita odnajdują się i zawierają związek małżeński. Resztę życia spędzają już razem, spełniając marzenie o szczęśliwym życiu wolnych ludzi.

Dziewczyna, która….

Seria Millenium trafiła w moje ręce prawie dziesięć lat temu i sprawiła, że zaczęłam inaczej patrzeć na kryminały. Trylogię Stiega Larssona przeczytałam dosłownie w trzy tygodnie. Kolejne dwie, napisane przez Davida Lagercrantza okazały się być bardzo dobrą kontynuacją opowieści o dziewczynie z tatuażem. Teraz ukazała się ostatnia część czyli Ta, która musi umrzeć, więc nie mogłam sobie odmówić i kupiłam ją od razu w dniu premiery, gdyż tą opowieść muszę mieć w całości w domu.

…walczy ze swoją siostrą

Mikael Blomkvist sprawą mężczyzny, który przed swoją dziwną i tragiczną śmiercią wypowiada imię i nazwisko szwedzkiego ministra obrony. Sprawa jest intrygująca, gdyż mężczyzna ów nie figuruje w żadnym spisie i jego identyfikacja jest praktycznie niemożliwa. Blomkvist zna osobę, która potrafi znaleźć informację o każdym. Tą osobą jest Lisabeth Salander. Problem polega jednak na tym, że Salader zniknęła i nie ma z nią żadnego kontaktu. Mikael wie, że może to oznaczać, że ma ona jakieś problemy lub będzie je miała.

Prawda jest taka, że Lisabeth Salander postanowiła raz na zawsze rozmówić się ze swoją siostrą. W tym celu wyjechała do Rosji. Obie kobiety są zdecydowane walczyć do końca więc która będzie tą, która będzie musiała umrzeć?

David Lagercrantz daje nam czytelnikom ostatnią część Millenium. Długo trzeba było na tą książkę czekać. A co otrzymujemy w zamian? Jak zawsze bardzo dobry kryminał, który do końca trzyma czytelnika w napięciu. Autor kolejny raz wplątał głównych bohaterów w walkę pomiędzy międzynarodowymi potęgami. Czy i tym razem wyjdą oni z tego bez szwanku?

Bohaterów tej opowieści nie trzeba przedstawiać. Salander i Blomkvist są w swoim żywiole. Ona tajemnicza i wiecznie zbuntowana przeciwko całemu złu tego świata, a on lubiący kobiety i  polityczne tajemnice dziennikarz ze słabością do Salander.

Książka ma dość dużą ilość stron. Nie należy się jednak tym za bardzo przejmować gdyż wiadomo, że ta ilość wynika z tego, że historia jak zwykle jest mocno rozbudowana. Jest w niej wszystko co najlepsze czyli dobra intryga, zwroty akcji i bohaterowie. To oni sprawiają, że czytelnicy ciągle mają ochotę na te książki. Salander jest bardzo nietypową bohaterką i w tej książce znowu to pokazuje. Uczciwie przyznam, że jest ona moją ulubioną bohaterką literacką. Ma charakter, jest odważna i dobra i zawsze postępuje zgodnie ze swoim sumieniem. Trochę mi smutno, że to już koniec tej serii ale jest to koniec z wielką bombą na koniec więc warto było czekać.

Pod tą pozycją podpisuje się obiema rękami i polecam. Nigdzie indziej nie spotkacie takiego duetu jak Salander i Blomkvist.

Kopiowanie treści serwisu zabronione © 2019 Książki zamiast pączków